Przewodnik na temat unikania turystów w Greenwich

Ciesząc się wolnością w Greenwich Park

Spędziłem trzy lata życia w Londynie i zdałem sobie sprawę, że najbardziej frustrujące w tym pięknym mieście jest ilość turystów wędrujących po ulicach. Tiiiiny to trochę hipokryzja, można powiedzieć, ponieważ nie minęło tak dużo czasu, odkąd ja też wędrowałem po Londynie, szeroko otwartymi oczami i niewiarygodnie podekscytowany, że tu jestem. Choć kiedyś zaliczany do stereotypowych fotografów Big Bena, zatrzymujący się na środku chodnika na Oxford Street, chciałbym myśleć, że przeszedłem długą drogę trzy lata, kiedy tu mieszkałem. Teraz jestem londyńczykiem. Potężny londyńczyk, który pasywnie agresywnie wzdycha na ludzi stojących po złej stronie schodów ruchomych i którzy nie uważają, że za pół kwarty kosztuje 5,50 funta, jest tak drogi. Biorąc to pod uwagę, czuję się dobrze przygotowany do udzielania porad.

Jak więc unikać turystów? Oczywistą odpowiedzią na to pytanie byłoby zabarykadowanie się w swoim małym i obrzydliwie drogim mieszkaniu, uzbrojonym w liczne kwoty na wynos i Netflix. Ale po pewnym czasie robi się to nudne (i trochę smutne), więc na plan B.

W tym miejscu muszę podkreślić, że mieszkam na południe od rzeki. Dokładnie na południowy wschód. Kraina kilku lamp i wielu stereotypów, jak to nazywam. Niedawno przeprowadziłam się do Greenwich, cudownej i lubianej, niedocenianej części Londynu i bardzo mi się tu podoba. Mówiąc to, jest jednak wiele miejsc, w których wolałbym być, niż w sobotę w wiosce Greenwich, gdzie deptają nas międzynarodowi odkrywcy i skarby emerytów wysyłanych z Bournemouth.

Więc bez zbędnych ceregieli, oto kilka wskazówek, jak unikać turystów w Greenwich:

  1. Unikaj targu Greenwich w weekend. To naprawdę horrendeus, chyba że tam pojedziesz, ponieważ uwielbiasz poruszać się wolniej niż stado żółwi w maśle orzechowym. Na szczęście jest otwarty przez cały tydzień i masz taką samą uroczą atmosferę jak w weekendy, po prostu zachowujesz to wszystko dla siebie.
  2. Greenwich ma wiele pubów, a większość z nich jest naprawdę bardzo dobra. Najlepsze w nich jest to, że większość z nich milczy w dni powszednie. Liczba razy, gdy byłem jedną z ostatnich osób w tawernie Greenwich we wtorek wieczorem, nie jest czymś, z czego powinienem być dumny, ale naprawdę jest świetny. Nie ma nic lepszego niż pub, w którym nie trzeba krzyczeć, aby usłyszeć, co mówi twój partner. Więc jeśli masz ochotę na kufel lub cztery, po prostu idź w dzień powszedni i wybierz mnóstwo cichych pubów.
  3. Szczyt parku Greenwich. „Nuff powiedział. Jak wszyscy wiemy, w sekundę po wyjściu słońca ludzie pędzą do parków. Greenwich Park jest szczególnie zatłoczony, szczególnie na dole obserwatorium przy bramach wejściowych, ale jeśli po prostu się weźmiesz i wędrujesz trochę pod górę, znajdziesz ogromne, puste obszary, z których możesz podziwiać widok i rzucić po kocu piknikowym, nie martwiąc się o rzucenie frisbee w twarz.
  4. Zamiast tego idź do Blackheath. Moim zdaniem najlepszy ukryty klejnot Londynu. Blackheath ma wszystko: puby, restauracje, park, targ rolny i Bianco43, łatwo najlepsze miejsce na pizzę w Londynie. Pomimo tego, że Greenwich ma własne Bianco, równie dobrze możesz spędzić 20 minut, czekając na stolik jadący do Blackheath. Wypróbuj teraz i dziękuj mi później… (Także w Greenwich zawsze brakuje dobrych koktajli).

Jak mówią wszyscy eksperci: żyjesz, uczysz się. Nic nie mogę zrobić, tylko się zgodzić, ponieważ jedynym powodem, dla którego mogłem dzielić się złotymi samorodkami mądrości powyżej, jest życie i doświadczanie bólu Greenwich w weekend. Biorąc to pod uwagę, Greenwich jest zdecydowanie obszarem, który należy odwiedzić w czasie największej liczby turystów przynajmniej raz, ale jeśli planujesz wrócić, nie ma za co.