Niezależność: życie moim najlepszym singlem

Wszystkie kobiety, które są niezależne (podnieście do mnie ręce).

Będąc dzieckiem z lat 90. bardzo chciałem skierować dziecko mojego wewnętrznego Przeznaczenia i być „Niezależną Kobietą”. (I tak, śpiewam teraz, to klasyk). I myślę, że mi się to udało. Chociaż teraz martwię się, że jestem zbyt niezależny, że tak naprawdę staram się wpuścić ludzi do mojego życia ...

Kiedy jesteś na stałe samotny, musisz absolutnie nauczyć się być samowystarczalnym i stać się niezależnym. Opuszczając dom na uniwersytet, po raz pierwszy musiałem być naprawdę niezależny i robić wszystko dla siebie. Na szczęście zawsze byłem dość rozsądny i dojrzały, więc choć wydawało mi się, że przeżycie ogromnej zmiany było łatwe. Wiedziałem, jak gotować i byłem wystarczająco odpowiedzialny, aby samodzielnie zmywać naczynia. Moje umiejętności społeczne były na tyle dobre, że mogłem się zaprzyjaźnić z moimi współlokatorami i miałem dość zdrowego rozsądku, aby dowiedzieć się wszystkiego. Uczynienie niezależności stosunkowo łatwym.

Przez pierwsze kilka lat zawsze mieszkałem z przyjaciółmi. Dzięki temu wiele przyziemnych zadań stało się łatwiejszych i wspólnych - sprzątanie, zakupy żywności itp. Ale teraz to tylko ja. A teraz jestem naprawdę niezależna. Codziennie robię własne jedzenie. Staram się planować posiłki, aby nie kupować nadmiernie w supermarketach. Mam za zadanie zmotywować się do pracy w domu, pójść na siłownię, zjeść kawałek czekolady zamiast czekolady, faktycznie zrobić pranie zamiast znaleźć inną sukienkę, pójść spać o przyzwoitej godzinie, nie oglądać kolejnego odcinka serialu telewizyjnego. Jestem lepszy w niektórych z nich niż w innych, ale przyzwyczaiłem się do samotnego życia i niezależności.

Te małe codzienne zadania są dla mnie największym wyzwaniem.

Łatwo jest mi odkładać na później i nie mieć motywacji, a do tego chciałbym, żeby ktoś tutaj popychał mnie do robienia rzeczy. Ale opanowałem samodzielne robienie większych rzeczy. Od lat chodzę na koncerty, regularnie chodzę na zakupy lub na spacer, i sam zawsze chodzę na siłownię. Nie do końca poradziłem sobie z jedzeniem samemu (z wyjątkiem fast foodów) tylko dlatego, że nie wiem, co robić w niezręcznym czekaniu na kawałek jedzenia! Moim największym wyzwaniem były podróże solo.

Ponieważ coraz więcej moich przyjaciół wychodzi za mąż lub pozostaje w długoterminowych związkach, zmniejszyło to moje możliwości, z którymi ludzie mogą robić różne rzeczy. Zmusiło to moją dalszą niezależność. Jeśli chcę gdzieś pójść, zrób coś, zobacz coś, o co zapytam przyjaciół, ale odpowiedź brzmi „nie” (wydaje się, że mają mniej czasu i pieniędzy, ponieważ są wydawani z partnerem, co jest tak frustrujące jak rozumiem i napisałem o tym tutaj: https: //medium.com/@singleisalliknow/when-youre-the-only-single-one-81c85bcfb4d5)

Co sprawia, że ​​zastanawiam się nad przygodą solo.

Zajęło mi to trochę czasu, ale półtora roku temu w końcu podjąłem decyzję i podjąłem decyzję. Uspokoiłem się, przeprowadzając projekt ochrony zwierząt w Azji - to znaczyło latać samemu (14 godzin!), Spędzić dwa tygodnie z innymi ludźmi przy projekcie (nieznajomi, ale ludzie tacy sami), a następnie 2 dni zwiedzania przez siebie w pobliska stolica. Świetnie się bawiłem i właśnie tego potrzebowałem, aby ułatwić mi podróżowanie w pojedynkę. Kochałem to, że kontrolowałem. Wybrałem dokładnie to, co chciałem robić bez konieczności kompromisów dla innych. I nie pozwoliłem, aby żaden z moich przyjaciół tego nie powstrzymał, i to było wspaniałe!

Tego lata zrobiłem 2 tygodnie podróżując po USA sam. Miałem niesamowity czas i wciąż jestem dumny z siebie za to, że popychałem i przeżywałem te solowe przygody, i zachęcam do zrobienia tego samego (napiszę więcej o tym, jak podróżować w pojedynkę). To pokazało mi, że jestem naprawdę niezależny, że nie polegam na nikim i mogę robić to, co chcę ze swoim życiem. Co za rewelacja!

To nie znaczy, że wszystko jest proste, wciąż nie wszystko jest łatwe, ale wszystko jest osiągalne.

Dla mnie teraz wyzwanie polega na tym, jak być mniej niezależnym.

Dlaczego pytasz? Cóż, jestem tak przyzwyczajony do robienia tego wszystkiego samemu, aby naprawdę tak dużo życia robić sam, że tak naprawdę nie wiem, jak to zrobić z kimkolwiek innym. Jest to problem, jeśli powstanie związek. Nie wiem jak bym to zrobił.

Walczę nawet z prostszą stroną „robienia życia” z przyjaciółmi. Wykonuję określone działania w określonych ramach czasowych z przyjaciółmi, np. Dni na zakupy lub aby zobaczyć konkretny zespół lub występ. Nie prowadzę ciągłych rozmów ani nie spotykam się regularnie w domach, aby porozmawiać. Stałem się prawie całkowicie samowystarczalny, żyjąc samotnie przez większość czasu.

I muszę to rozwiązać.

Co jeśli spotkam świetnego faceta, ale nie mam pojęcia, jak go zintegrować z moim życiem? Robiłem rzeczy po swojemu przez tyle lat, że nie wiem, jak to zrobić w inny sposób. Zastanawiam się, czy inni samotni ludzie też uważają to za problem?

To naprawdę jest coś, nad czym chcę pracować - pozwalając sobie być blisko innych i robić dla nich miejsce w moim życiu. Problem w tym, że nie wiem jak. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, od czego zacząć…

Znajdź mnie na Twitterze: @ Singlesalliknow