Pierwszy przystanek to plaża. Oczywiście.

Przekraczanie Pacyfiku polega na ściganiu Słońca przez 8 stref czasowych - cofanie się o 8 godzin, a jutro jakoś o 15 godzin do przodu. Dla Zoey i dla mnie stworzyliśmy 32-godzinny dzień, który lunął na Tajwan, spędziłem wieczór na dojazdach chaotycznymi ulicami Kuta na Bali i zjadłem obiad w odosobnieniu na surowym / wegańskim / jodze 100 jardów od Oceanu Indyjskiego, waląc w piasek wulkaniczny w ciemność.

Obładowani plecakami i szaleni ze zmęczenia, znaleźliśmy się w tłumie lichwiarzy, taksówkarzy i firm turystycznych. Turysta nigdy nie jest bardziej poszukiwany niż na lotnisku. Planowałem pójść prosto do oficjalnej kabiny taksówkowej, studiować oficjalne stawki i znaleźć taksówkę z metrem. Odrzucam wezwania kultu taksówki i staram się kontratakować, ciągnięty przez jednego z ich numerów. Urzędnicy są zajęci, a upór kierowcy topi moje postanowienie. Odwracam się do niego, wskazuję oficjalną stawkę i mówię „Metr”. Zgadza się i wyruszamy. Minęło piętnaście minut, zanim zauważyłem, że nigdy nie włączył miernika. (Przeżyjemy).

Przełykamy pomoce do spania i śpimy jak uśpione wulkany. Następnego ranka znów jemy śniadanie z joginami jedzącymi organiczne warzywa. Przypominam sobie, że zaleca się uspokoić się przed jedzeniem jedzenia ze stoisk od strony ulicy. Potem zauważam małą chatkę z miejscowymi pochłoniętymi posiłkami i moje postanowienie znów się topi. Podnoszę trzy palce do kobiety, która nie mówi po angielsku, i otrzymuję głęboko smażone amorficzne plamy ziemniaków, ryżu i nieznanych smaków. Jej uśmiech jest zaraźliwy.

Później tego samego dnia szukamy lokalnego rynku. Kolorowa rupia może być równie monopolistyczna, jak potykamy się o matematykę. 15000 za dolara? Wreszcie jestem milionerem. Uporczywy głos przypomina mi, że wydaje więcej pieniędzy, niż planowałem.

*****

To jest druga noc. Nie śpię o 4 rano i zastanawiam się, dlaczego nie przyniosłem żadnych ziół nasennych. Szum dźwięków za moim oknem zwiastuje nadchodzący świt. Po pierwsze, o godzinie 4, pobliski pies przez kilka długich minut wyraża niezadowolenie; inne psy reagują. W wieku 5 lat kogut sąsiada ogłasza, że ​​słońce naprawdę nie jest tak daleko. O szóstej pojawia się delikatny śpiew ptaków i jestem gotowy na kolejny dzień.

*****

Kiedy wszystko, co widziałeś w Azji, to Chiang Mai, Tajlandia (i Laos), trudno nie porównać Bali z Tajlandią. Podczas niedawnej funkcji towarzyskiej - kiedy rozmowa z Zoey i mną odbywały się tematyczne podróże od 4–6 miesięcy - zostałem ostrzeżony, że Bali nie zawsze wypada korzystnie jako doświadczenie: jest mało klasy średniej, a Balijczycy często patronują tak samo miejsca jako turyści; kultura hinduska / buddyjska została wypaczona, by stać się tym, czego turyści oczekują od Indii; a kultura może być patriarchalna i uciskająca.

Przez kilka dni widzę, że w tej perspektywie jest prawda. Pamiętam Tajlandię (kraj o średnich dochodach) jako bardziej kulturowo autentyczny i mniej prezentujący się obcokrajowcom. Świątynie były zawsze w użyciu i zawsze przyjazne. Była różnorodna ekspresja płciowa i styl życia. Mniej zachodniego jedzenia.

Z tego, co przeczytałem, ta wyspa jest zróżnicowana i jestem pewien, że każde miejsce docelowe będzie zupełnie inne.

Naszym pierwszym celem jest Canggu, na obrzeżach Tourist Central, znana z dużej populacji emigrantów i plaż do surfowania. Natychmiast jestem bombardowany lokalami obwieszczającymi ich produkty organiczne / wegańskie / surowe. Węgiel i kombucha są tutaj. Joga jest bogata i pojawia się permakultura. Wszystkie te twierdzenia są sformułowane przez tandetne, optymistyczne cytaty z Pinterest / Etsy: Miłość jest prosta. Plaża jest najlepsza. Tylko dobre wibracje. Połowa mnie uwielbia, a druga połowa zastanawia się, dlaczego do cholery przyjechałem do West LA.

Ale piszę to czwartego dnia i właśnie zjedliśmy w małym Warung za rogiem tylko z lokalnymi klientami. Mój talerz w formie bufetu kosztował mnie 1 USD i nie mogłem zidentyfikować połowy potraw. Jestem zachwycony.

*****

Nie mogę uwierzyć, że minęły tylko 72 godziny. Wzloty były tak wysokie, a dołki były niskie - fizycznie i emocjonalnie. W tej chwili jestem bardzo wdzięczny za podróż.

Nic nie osiągam. Osiągam wszystko.