Jak złapać przejazd, gdy plany podróży się nie sprawdzą - transport może być dziwką, gdy autobus odjeżdża bez ciebie

Autobus odjechał bez nas! Byliśmy osieroceni, bez ubrań, bez grosza i bez butów, jedyną rzeczą, którą mogliśmy zrobić, to pojechać autem.

Moja wesoła grupa podróżników miała do opowiedzenia ostatnią historię, zanim się rozstali, w tym lekcję podróżowania autem w Meksyku.

Na długo przed tym, jak Cancun miało wysokie hotele wypoczynkowe, restauracje, centra handlowe i duży ruch, był to tylko przystanek autobusowy i miejsce wsiadania na wyspę Isla Mujeres na Wyspie Kobiety.

Isla Mujeres była małą wyspą pełną młodych podróżników. Moja grupa nowo poznanych przyjaciół i ja wyczerpaliśmy się wrażeniami z wyspy. Była to niewielka wyspa, na której można było stać pośrodku i widzieć ocean po obu stronach, a długość też nie była znacznie większa. Na plaży można leżeć tylko tyle tygodni.

Wskoczyliśmy na prom, łódkę wiosłową z małym silnikiem zaburtowym i wróciliśmy do Cancun. Nasza piątka jechała stamtąd do Meridy. Merida była średniej wielkości miastem z więzieniem, które przyciągało wiele gringów chcących kupić hamaki, które więźniowie zarobili na przeżycie. Stamtąd jechałem do Gwatemali, a większość pozostałych jechała na Alaskę.

Nasza grupa podróżników wsiadła do autobusu i głupio jeden przyjaciel i ja wysiedliśmy po wodę. Usłyszeliśmy, jak autobus się uruchamia i wybiegliśmy, by zobaczyć, jak kurz unosi się z opon, gdy się wyjechał. Nasi przyjaciele machali z tylnej szyby.

Początkowo wszyscy myśleli, że to zabawne, dopóki nie zdali sobie sprawy, że kierowca autobusu tak naprawdę nie zamierza się zatrzymać. Mógłbym też zabawić się, gdybym był w autobusie. Czekaj na to…

Wszystkie nasze pieniądze, ubrania, a nawet buty były w odjeżdżającym autobusie. Gorąco i bez grosza nie było innego wyjścia, jak podróż autostopem. Kilka krótkich prób zajęło mi wyróżnienie się w krótkich spodenkach. Nie wspominałem, że moim towarzyszem był facet z długimi włosami, brodą, bez koszuli i bez butów, ale świetnie na to patrzeć. Mógłbym utknąć z kimś mniej pociągającym, ale jego niebieskie oczy nie pomagały w jeździe.

Oto podróż - zawsze trzymaj w kieszeni kilka peso lub dolarów, a jeśli wysiądziesz z autobusu, weź klucze.

Zatrzymała się dla nas stara ciężarówka dostawcza ze stertami puszek z tyłu. Tak, jechali Meridą, wyrzucili nas na skraj miasta. To była długa jazda na słońcu w starej ciężarówce z otwartym dachem. Usiedliśmy na dużych puszkach Galleta (cracker) ułożonych na poręczach. Po dobrym śmiechu trzej Meksykanie na przednim siedzeniu zlitowali się nad nami i podali nam kilka piw.

Trzy godziny później, opaleni i smagani wiatrem, udało nam się. Pomachaliśmy na pożegnanie i podziękowaliśmy naszym wybawcom na obrzeżach miasta.

Po zejściu z puszki z ciasteczkami na kilka dni miałem odcisk Galletta. Między nami dwoma nie mieliśmy wystarczającej zmiany na autobus. Krótkie spodenki znów się przydały. Znak, który wyświetlałem na plecach, był przystankiem wystawowym, a raczej przystanek autobusowy; dostaliśmy darmową przejażdżkę do miasta.

W końcu znaleźliśmy naszych przyjaciół w hotelu w centrum miasta. W końcu okazał się żart. Kiedy przybyli do Meridy, musieli nosić cały bagaż, który zostawiliśmy w autobusie. W tamtych czasach podróżowałem z 5 kawałkami czerwonego pasującego Samsonite, który był przepełniony i ciężki. Śmiech się tam zatrzymał. Może wolą osła od tego autobusu. Mówiłem ci, żebyś na to poczekał.

Nigdy więcej nie miałem ochoty na Gallettę.

Podziękowania dla Pexels za zdjęcie.

C2017 D.Amundson