Porady turystyczne w północnych Włoszech

Po powrocie z tygodnia w północnych Włoszech - mojej pierwszej wizyty w tym kraju - poklepałem się po plecach za to, że byłem spektakularnym planistą, ponieważ wszystko, co zrobiliśmy, było niesamowite. Ale po rozmowach z innymi, którzy byli tam wielokrotnie, okazuje się, że to tylko Włochy - wszędzie jest naprawdę niesamowicie.

Niemniej jednak, oto nasz plan podróży dla tych, którzy poprosili o wskazówki. Linki prowadzą do stron z miejscami Google Maps, aby łatwo w nich zagrać:

Dni 1–5: Zurych

Zachód słońca w Zurychu od hotelu Engimatt

Podróż rozpoczęliśmy w Zurychu, ponieważ musiałem tam trochę popracować.

  • Hotel Engimatt (hotel) stał się moim domem z dala od domu w Zurychu. Wydajne urocze szwajcarskie pokoje, bardzo ciche, blisko tramwajów i pyszne śniadanie uzupełniające. Dodatkowo ich ochroniarz pomógł mi wydrukować nasze przejazdy pociągiem o 3 nad ranem podczas paniki odrzutowej.
  • Le Dezaley (restauracja) na przepyszne fondue. Polecam standardowe serowe fondue z dodatkiem warzyw gotowanych na parze oraz burgundowe fondue z wołowiny z dodatkiem frytek. I mówią w Szwajcarii, że musisz pić wino z fondue, aby pomóc strawić ser.
  • Hiltl (restauracja) na wegetariańskie jedzenie pay-by-the-gram. To ogromne miejsce z dużą ilością stolików, które możesz zarezerwować w OpenTable. Bierzesz pusty talerz, wypełniasz wszystko, co chcesz, ważysz talerz przed pójściem do stołu i zabierasz bilet, aby zapłacić później.

Dni 6–7: Jezioro Como

Jezioro Como Sunset

Początkowo myśleliśmy o pobycie w Mediolanie na kilka nocy, ale znajomi zalecili, aby zamiast tego wybrać się nad jezioro Como - bardzo się cieszymy, że skorzystaliśmy z tej wskazówki. Jezioro Como to ogromne jezioro lodowcowe pośrodku gór w północnych Włoszech, z małymi miasteczkami usianymi na brzegach. Woda jest krystalicznie czysta, widoki we wszystkich kierunkach są oszałamiające i pomimo dużej liczby turystów wydawało się, że dobrze radzą sobie z tłumem.

  • Bernina Express (pociąg). Pojechaliśmy trzema pociągami z Zurychu do Varenny nad jeziorem Como, w środku której znajdowała się słynna Bernina Express, piękna część linii kolejowej, która biegnie przez Alpy z oszałamiającymi ultra wysokimi oknami. Blog, do którego prowadzę link, zawiera wszystkie instrukcje potrzebne do zakupu biletów. Jeśli możesz, polecam wybrać się na pierwszą klasę w samochodach panoramicznych lub wybrać standardowe samochody nie panoramiczne z otwieranymi oknami. W zwykłych samochodach panoramicznych jest dość ciasno, a słońce promieniuje do dużych okien, przez co robi się gorąco i klaustrofobicznie. Wygodne jest to, że pociąg z Tirano do Mediolanu zatrzymuje się w Varennie, więc możesz tam wysiąść na pobyt w jeziorze Como.
  • Prom na środkowym jeziorze (łódź). Dogodnie jest to system promowy w jeziorze Como, który przeskakuje z miasta do miasteczka wokół jeziora. Kupujesz bilet na jeden dzień i możesz odwiedzić miasta w wyznaczonych obszarach. Środkowe jezioro odwiedza kilka miast na środku jeziora, co jest intuicyjne, a następnie kontynuuje podróż na północ i południe, więc pamiętaj, aby wyskoczyć tam, gdzie chcesz.
Widok z Al Veluu
  • Al Veluu (restauracja) to piękna restauracja na wzgórzu w Tremezzinie. Opinie narzekają na stromą wędrówkę po górach, ale nie było tak źle. Oszałamiające widoki na jezioro, niesamowite jedzenie (spróbuj talerz serów!), Miła obsługa - w sumie dokładnie to, o czym marzymy, myśląc o Włoszech.
  • Villa Carlotta (punkt orientacyjny) była naszą ulubioną z willi, które odwiedziliśmy (Villa Monastero w Varennie, Villa Melzi d’Eril). Piękny budynek z pięknymi sufitami i obrazami oraz absolutnie ogromny ogród.
  • Al Prato (restauracja) była specjalną ucztą. Polowaliśmy na Il Cavatappi, które były zachwycone recenzjami (i nieco rozczarowane, gdy tam dotarliśmy), a kiedy minęliśmy Al Prato, zapytałem, czy są dostępne. Nie zrobili tego, ale dokonaliśmy rezerwacji na następną noc. Chłopcze, cieszę się, że to zrobiliśmy - nie tylko było pyszne, ale było absolutnie zapakowane tej nocy, kiedy poszliśmy, a wielu turystów próbowało wejść i zostało odwróconych.

Dni 8–9: Cinque Terre

Innym miejscem, które było nam wysoce zalecane, był Cinque Terre, park narodowy w sensie europejskim, w którym nie tyle zachowuje się przyroda, ale sposób życia. W tym przypadku 5 małych wiosek rybackich wzdłuż skalistego wybrzeża (które ładnie odżyły od czasu strasznego uszkodzenia podczas huraganu w 2011 r.).

Aby się tu dostać, pojechaliśmy pociągiem z Varenny do Mediolanu, a następnie w deszczu pojechaliśmy do biura Hertz, aby wynająć samochód (uwaga: Google Maps zabrał nas do garażu, a nie do biura - część biurowa znajduje się po drugiej stronie ulicy). Jazda we Włoszech nie była tak zastraszająca, jak się spodziewaliśmy, chociaż nasz mały Fiat wydawał się żałośnie słabym samochodem. I okazuje się, że nie potrzebowaliśmy międzynarodowych zezwoleń na prowadzenie pojazdu, które otrzymaliśmy w AAA w stanach.

Agriturismo Villanova, urocze nawet w deszczu
  • Agriturismo Villanova (hotel). Nie mogę powiedzieć wystarczająco dobrych rzeczy o tym miejscu. Wydawało się, że jest trochę na uboczu, ale okazuje się, że jest do pokonania odległość od dworca kolejowego Levanto, skąd można wsiąść do pociągu do Cinque Terre (a ponadto mają bezpłatny transfer w określonych godzinach). Samo miejsce jest absolutnie uroczym XVI-wiecznym domem wiejskim, który był w tej samej rodzinie od czasu jego budowy, i zamieniono je w małe gospodarstwo agroturystyczne, z drzewami wiśni i drzew oliwnych. Pokoje zostały wspaniale wyposażone, z super nowoczesnymi łazienkami, miękkimi ręcznikami i kosmetykami „biologica” (organicznymi). I śniadanie! Wszystko było pyszne. Uwaga: okazuje się, że Booking.com obciąża hotele 15% ceny pobytu za rezerwację za ich pośrednictwem, dlatego w miarę możliwości polecam rezerwację bezpośrednio w tym miejscu.
Widok na wybrzeże Cinque Terre
  • Wędrówki Cinque Terre (pociąg). Aby dostać się do Cinque Terre, wsiądź do pociągu do parku i wysiądź w dowolnym z miast. Możesz także przepłynąć promem między miastami lub najbardziej popularną opcją jest wędrówka szlakiem łączącym miasta. Niestety szlak jest niszczony przez setki pieszych na nim - słyszałem, że zaczynają codzienne limity, takie jak Szlak Inków, aby poradzić sobie z tłumem. Szlak jest trwale zamknięty między miastami 3–4 z powodu erozji, więc zaczęliśmy w miasteczku 3, Corniglia (uroczy), zjedliśmy lunch w mieście 2, Vernazza (masowo turystyczny), i zjedliśmy obiad w mieście 1, Monterosso (nowoczesna plaża miasto) przed powrotem pociągiem do Levanto i powrotem do gospodarstwa agroturystycznego. Podczas gdy my szliśmy łatwiejszym kierunkiem jadącym z miasta 3-> 1, musieliśmy również patrzeć przez ramię, aby zobaczyć widok wzdłuż wybrzeża, więc możesz zamiast tego zrobić 1-> 3 pomimo ogromnych schodów zaczynających się od 1- > 2. Polecam zabrać ze sobą dużo wody i wygodne trampki na wędrówkę.
  • Ristorante Centro (restauracja) była naprawdę wyjątkową niespodzianką naszej pierwszej nocy w Levanto. Zaryzykowaliśmy, ponieważ było polecane przez agroturystykę i początkowo myśleliśmy, że jest całkowicie pusta - okazuje się, wszyscy siedzieli na przytulnym i uroczym patio z tyłu. Zamówiliśmy przystawkę Frutti di Mare i gnocci z atramentem kałamarnicy. Makaron był puszysty miękki i przepyszny, ale byliśmy już syci z przystawki. Frutti di Mare składało się z 9 małych talerzy najświeższych ryb, jakie kiedykolwiek mieliśmy, w tym sardeli prosto z morza, które nie miały najmniejszego odcienia rybactwa - mogłem zjeść ich wiadro. Recenzje skarżyły się na słabą obsługę, ale w ogóle tego nie mieliśmy. Wszyscy inni wydawali się szczęśliwi i dobrze traktowani.

Dni 10–12: Emilia-Romagna

Chcieliśmy spędzić trochę czasu w regionie, który jest uważany za „kosz na chleb” Włoch - skąd pochodzą wszystkie pyszne potrawy. Niekoniecznie jest tak piękne jak Jezioro Como i Cinque Terre, ale ma swój rustykalny urok i naprawdę podobało nam się, jak Włosi tworzą swoje jedzenie.

Śniadanie rozłożyło się w Antica Corte
  • Antica Corte (hotel). Na czas spędzony we Włoszech starałem się, abyśmy przebywali w jak największej liczbie gospodarstw agroturystycznych, które są farmami, które mają kilka pokoi dla gości. Nie wiedząc o tym, najwyraźniej zarezerwowałem miejsce, w którym Anthony Bourdain odwiedził ich słynnego culatello, dojrzałą szynkę, która naturalnie leczy się w piwnicy zamku. Właściciel zamku jest szefem kuchni, który kupił miejsce, w którym urodził się jego ojciec, i przywraca go do pierwotnej postaci, a na miejscu znajduje się restauracja z gwiazdką Michelin. Same kwatery dla gości były ładne - trochę zakurzone i przez cały czas czuć zapach starzejącego się culatello. Portierzy byli najbardziej pomocnymi ludźmi. Zorganizowali dla nas wycieczkę do swoich słynnych piwnic culatello, lekcje makaronu z sous szefem restauracji (100 € każda), wycieczkę po pobliskiej fabryce parmezanu, wycieczkę po fabryce balsamicznej w Modenie i pożyczyli nam rowery na przejażdżkę na degustację wina. A śniadanie… cóż, z tacami z ich słynnym culatello, świeżymi omletami, ciastkami i owocami hodowlanymi, trudno jest przestać jeść. Inni goście przejeżdżali na rowerze i spędzali tylko jedną lub dwie noce - ciekawy pomysł, jeśli masz na to ochotę.
  • Tomasetti Family Winery (winnica). To była jedna z największych atrakcji naszej podróży. Antica Corte zorganizowała dla nas degustację, a kiedy przyjechaliśmy, przywitał nas elokwentny winiarz, Giuseppe, który mówił płynnie po angielsku po dziesięcioleciach w USA. Minęły kolejne godziny. Giuseppe był nie tylko wspaniałym gospodarzem, ale stara się produkować wina bez żadnego doktorowania, co skutkuje unikalnymi złożonymi smakami, a także bólami głowy!
  • Fidenza Village (sklepy). Po pysznej wycieczce po fabryce balsamicznej w Giuseppe Giusti (która, choć cudowna, znajdowałem w całym San Francisco), próbowaliśmy odwiedzić Modenę, ale miasto było puste, ponieważ wszystko było zamknięte na święto narodowe. W drodze powrotnej minęliśmy sklepy i zdaliśmy sobie sprawę, że wszyscy tam są. Zapakowane. To powiedziawszy, mieli świetne oferty. Szczególnie podobały nam się torebki w Coccinelle, a innymi zwycięstwami były Camper, Marni i Loewe.

Dni 13–14: Wenecja

Tak, Wenecja jest piękna

Nasza podróż zakończyła się w Wenecji, która nawet z „bardzo turystycznymi” ostrzeżeniami była jeszcze bardziej turystyczna niż się spodziewaliśmy. Pojechaliśmy na dworzec kolejowy w Wenecji i w strugach deszczu (zdawało się, że pada tylko wtedy, gdy mieliśmy do czynienia z wynajętym samochodem), mieliśmy trudności ze znalezieniem centrum Hertz. Okazuje się, że jest schowany wzdłuż płatnego parkingu. Następnie pojechaliśmy pociągiem do Wenecji, gdzie Mapy Google zawiodły nas między dworcem kolejowym a hotelem. Zamiast komfortowo zawieźć Vaporetto do przystanku najbliższego hotelu, wyskoczyło ono z nas w połowie drogi i przeciągnęliśmy walizki przez wszystkie zaułki oraz mosty w górę iw dół. Wskazówka dotycząca transportu: zdobądź karnet na Vaporetto, użyj „1”, która zatrzymuje się wszędzie na Grand Canal i nie jest tak zatłoczona, i wysiadaj na przystanku najbliższym, gdzie się wybierasz. W rzeczywistości tak zwiedzaliśmy Wielki Kanał, tam iz powrotem, siedząc w plenerze i wpatrując się w architekturę.

  • Gritti Palace (hotel). Dzięki moim punktom SPG mogliśmy zostać w Gritti. Mimo, że mieliśmy jeden z najtańszych pokoi, wciąż wydawał się niezwykle wspaniały i luksusowy. Szczególnie podobało mi się, że pokój był technicznie 3 pokojami, z wejściem oddzielającym łazienkę i sypialnię. Jednym z dodatków była bezpłatna taksówka wodna do Murano na osobiste zwiedzanie fabryki. To prawda, że ​​trudno było nic nie kupić, ale nadal była to wspaniała uczta. Hotelowa restauracja na wodzie też jest fajna, ale szybko się rezerwuje na kolację - poszliśmy na popołudniową herbatę i mogliśmy odpocząć bez tłumów.
  • Scuola Grande di San Rocco (sztuka) jest uważana za „Kaplicę Sykstyńską Tinteretto”. Oszałamiające obrazy. Trasa audio obejmowała każdy obraz, ale chciałbym, żeby zawierał więcej szczegółów.

Niestety, nic innego nie wyróżnia mnie w Wenecji. Jeśli chodzi o posiłek, A le Bande miał dobre cicchetti, wenecką wersję bruschetty. Przekazaliśmy go w drodze do niedorzecznej Dal Moro, która miała entuzjastyczne recenzje makaronów na wynos. Byłoby miło zwiedzić miasto Świętego Marka, ale kolejka trwała wiele godzin, więc po prostu spojrzeliśmy na zewnątrz. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że Biennale Architektury właśnie się otworzyło, kiedy tam byliśmy, dopóki nie wyszliśmy - najwyraźniej jest też coś artystycznego, które odbywa się co dwa lata. Polecam to sprawdzić, aby zobaczyć, czy są jakieś specjalne eksponaty do zobaczenia. Również przejażdżka gondolierem była fajna, ale spędziliśmy 45 minut jazdy, co ostatecznie okazało się wolniejszą wersją 30-minutowej trasy.

Ostatnie przemyślenia

Bawiliśmy się wspaniale w północnych Włoszech, ale przed powrotem odwiedziłem inne miejsca, takie jak południowa Francja lub południowe Włochy. Byłem dość wyczerpany po tylu podróżach, ale niczego nie zmieniłem, ponieważ czuję, że widzieliśmy wszystko, co chciałem zobaczyć, a także stosunkowo ekonomicznie. Jeśli chodzi o jedzenie, mieliśmy pyszne posiłki, ale Bay Area ma swoje własne w porównaniu.

Kilka ostatnich wskazówek - po pierwsze, jeśli prognoza pogody wygląda na to, że będzie padać przez cały tydzień (tak jak u nas pod koniec maja), oznacza to, że może padać przez godzinę w ciągu dnia, ale wtedy słońce wróci. Po drugie, opinie online na Yelp i Travelocity wydają się niewiarygodne - miejsca, które cieszyły się entuzjastycznymi recenzjami, rozczarowały mnie, podczas gdy miejsca, które nie miały recenzji lub były obskurne z powodu „złej obsługi”, zrobiły na mnie największe wrażenie.

Kolejny zachód słońca nad jeziorem Como