5 najlepszych miejsc, które możesz zabrać

W zeszłym tygodniu pisałem o moich pierwszych ambicjach, by udać się do każdego miejsca na świecie zwanego Wiktorią, (przejść obok) listy życzeń i jak dla mnie, banalne, podróż jest naprawdę podróżą.

Podróż wraca do swoich korzeni, jest pielgrzymką, podróżą odkrywania osobistych przekonań, a od etymologii podróży, często niełatwą. I możesz udać się do niesamowitych miejsc, które będziesz nosić ze sobą na zawsze:

1. Teraźniejszość

Przez większość czasu jesteśmy jak roboty, automatycznie realizując nawykowe codzienne wzorce, nie odwracając się i naprawdę przyjmując to wszystko. Kiedy odejdziesz, możesz to wszystko zostawić za sobą i łatwiej jest pamiętać o tym, co dzieje się dobrze tutaj, teraz, w naszym obecnym doświadczeniu. Podróż to świetny czas, aby uświadomić sobie swoje działania i myśli oraz to, co wprowadzają zmysły, ćwiczyć uważność. Być i cieszyć się chwilą.

Pozwólcie, aby zmiana z domu była atakiem zmysłów. Zobacz wszystko, co możesz, odsuń się od obiektywnego życia w mediach społecznościowych. Słuchaj dźwięków lasu lub zatłoczonego miasta, zauważ zapach po deszczu (szczególnie niesamowity w buszu!). Spędź dodatkowy czas wolny, aby zwolnić podczas jedzenia, wypróbować różne potrawy i naprawdę spróbować ich pochodzenia.

Ciesz się długimi podróżami drogowymi. Wpatruj się przez okna w scenerię. Rozkoszuj się czasem, w którym twój umysł może dryfować w przeszłość lub przyszłość, świadomie zastanawiaj się nad rzeczywistością, nie pogrążony w myślach lub fantazjowaniu na temat tego, co może być lub było. Często jestem najbardziej kreatywny, zrelaksowany w tym momencie, bez zakłóceń.

Czasami podróżowanie nie daje nam wyboru! Opóźnienia lotów, lokalny „czas”, odwołane autobusy, nadmierne rezerwacje, choroba, kieszonkowcy… istnieje wiele problemów, które powodują, że plany są nieudane. Podczas ciężkich testów potrzebujesz stóp na ziemi, aby dowiedzieć się, co się dzieje i jak sobie z tym poradzić.

I chociaż możesz być zmęczony, opóźniony, zestresowany lub czuć się okropnie, personel odprawy lub lokalne służby, zachowując profesjonalny uśmiech i obsługę, nie zamierzają się wystawiać na podróż ego lub chodzenie w chmurach . Kiedy byłem kierownikiem ośrodka narciarskiego dla organizatora wycieczek, kilkakrotnie odchodziłem od pomagania obelżywym klientom, dopóki nie mogli rozmawiać ze mną jako cywilizowany człowiek.

A kiedy pracujesz dla tych organizacji, klienci nie powinni znosić mniej niż obecne interakcje. Twoim zadaniem jest oferowanie wysokiej jakości usług, a zawdzięczasz to osobistej uczciwości. Wiedziałem, że nadszedł czas, aby rzucić pracę na stanowisku kierownika ośrodka narciarskiego, gdy po latach wysłuchania skarg ich rzeczywistość nie miała już dla mnie znaczenia i uśmiech stał się wymuszony.

Bądź obecny i zmierz się z rzeczywistością, łącz się na poziomie z innymi, a podróż staje się znacznie łatwiejsza.

2) Równość

Podróż jest świetnym niwelatorem. Zatrzymaj się w dowolnym hostelu, hotelu, weź autobus, pociąg lub wycieczkę, a będziesz jednym i tym samym co każda inna osoba, która robi to samo.

Nie ma znaczenia wiek, narodowość, płeć, praca, wynagrodzenie, ubrania, osiągnięcia, wyzwania, postawa. Wszyscy je mamy. Wszyscy chcielibyśmy przejść od A do B. Wszyscy chcielibyśmy zostać w tym miejscu. Wszyscy tu jesteśmy, aby to zobaczyć. Ty i ja nie jesteśmy ani ważniejsi, ani mniej ważni od siebie. Rozmawiaj z ludźmi na poziomie.

Tak, są ludzie, którzy płacą za pierwszą klasę, ulepszenie pokoju lub dodatkową podstawę, ale tak naprawdę nie różnią się tak bardzo. Spożywasz niedaleko tych samych zasobów i usług. Jesteście równi jak ludzie.

Przez ostatnie 10 lat, po pracy dla nich w pełnym wymiarze godzin, byłem od jakiegoś czasu dobrowolnym kierownikiem wycieczek do organizacji charytatywnych Different Travel. Jest to jedna z najtrudniejszych prac, nie tylko ułatwianie wycieczki, aby upewnić się, że wszystko idzie zgodnie z planem, ale także emocjonalne wsparcie i klej próbujący utrzymać motywację i przyjazność w trudnych sytuacjach osobistych / pogodowych / zasobów / nieznanych. Ale jest także tak genialne i satysfakcjonujące, że proces wyrównywania zachodzi.

Grupy charytatywne nie są przeciętnymi klientami podróży ani turystyki. Często się nie znają, nie podróżowali samodzielnie, do mniej rozwiniętych krajów, bez luksusów, spędzali dużo czasu na zajęciach na świeżym powietrzu, biwakowali, przebywali w hostelach lub nigdy nie mieli suszarki do włosów. I robią to razem, całkiem możliwe, że tylko raz w życiu. Najprawdopodobniej przeszli poważną zmianę w życiu, która skłoniła ich do skoncentrowania się, energii i emocji na przygotowaniach do tej podróży, często śmierci bliskiej osoby. To decydujący czas i jedna wielka presja spotykająca się podczas jednej podróży: emocjonalne oburzenie może być częste i całkowicie zrozumiałe. Wszyscy musimy zmagać się ze smutkiem, a czasem wszyscy jesteśmy bezbronni i potrzebujemy wsparcia. Wszyscy chcemy być akceptowani jako siebie, rodziny, wspólnoty, szczęścia i miłości. I nie możemy oczekiwać zrozumienia, zrozumienia i tolerancji, jeśli nie okażemy nikomu żadnego.

Ale czasami podatność na zagrożenia nosi zbroję egoistyczną, która nie trwa długo. Możesz być klientem rejsowym z 5 gwiazdkami, ale to nic nie znaczy, gdy jesteś w nocnym pociągu sypialnym z Delhi i masz rozstrój żołądka. Wszyscy musimy się wysikać na trekking przez środek pustynnej Sahary, gdzie nie ma gdzie się schować. Rzeczywiście, nie ma nic takiego jak podstawowe funkcje życia, aby nas zrównoważyć, a także stworzyć naprawdę wyjątkowe więzi życiowe!

3) Nierówność

Tak, tutaj jest rub…

Być może jesteśmy równi jak ludzie, ale po prostu niektórzy mają więcej niż inni.

Rzeczywiście „rzeczy” nie mają znaczenia, ale hierarchia potrzeb Maslowa ma znaczenie. To bardzo dobrze, że samorealizuję się podczas moich podróży, ale inni, których spotykam, desperacko starają się zdobyć wystarczającą ilość wody, jedzenia, schronienia, podstawowego wsparcia i usług.

Jednym z moich zmieniających życie momentów porzucania pensów był moment, kiedy miałem około 20 lat w Kenii. Poszedłem na ślub na plaży przyjaciela, zatrzymując się w kompleksowym kurorcie z tanią paczką, którą klient pracy zaproponował mi jako łatwy sposób na zbliżenie się. Pracowałem dla teletekstu, po raz pierwszy przenosząc oryginalną usługę analogową do sieci. To była oryginalna LastMinute.com, odpowiedzialna w tym momencie za 10% wszystkich świątecznych wyprzedaży w Wielkiej Brytanii.

Po wielu podróżach osobiście i samotnych byłem zszokowany tym, jak powiedziano nam (nawet nie ostrzegano), aby nie wychodzić poza mury all inclusive. Oczywiście brytyjscy organizatorzy wycieczek nie tylko chcą zapewnić zdrowie i bezpieczeństwo, ale mają prawny obowiązek dbania o to, ale kontrola i strach przed światem zewnętrznym, na który padli ofiara w tym momencie, były tak podzielne.

Oczywiście poszedłem na lokalny szanty shabeen (bar)! I rynek. Z przyjaciółmi być rozsądnym. I było tak fajnie z miejscowymi! I oczywiście chodziłem na plażę i kłóciłem się i handlowałem z chłopcami za różne jakości drewnianych serwetek do sałatek dla zwierząt, których tak naprawdę nie potrzebowałem, ale może rzeczywiście tak zrobili, wszyscy ciesząc się obecnie teatrem.

Podczas pobytu w Kenii pojechałem też na safari. Naprawdę zwiększając mój młody budżet, chciałem doświadczyć wszystkiego, co mogłem. To było moje pierwsze i bardzo kształtujące doświadczenie. Piękne połacie Tsavo Wschodu i Zachodu, nie spały w obozach z lwami tuż nad płotem, domki na drzewach z dzikimi zwierzętami zbliżającymi się do wodopoju pod nimi, pozostając przez całą noc, aby oglądać dominację dwóch słoni walczących o samicę … Byłem całkowicie zachwycony. I zobaczyć tę majestatyczną górę Kilimandżaro! Chciałbym tam kiedyś pojechać…

Dychotomia niesamowitego świata zewnętrznego, prawdziwej Kenii i jej mieszkańców tuż za ścianą, którzy często mieli tak mało, w porównaniu z wewnętrznym obżarem tak zwanego luksusu obejmującego wszystko. Taki ostry kontrast nierówności.

Dlatego postanowiłem przeprowadzić badania konsumenckie. Przy basenie zapytałem wszystkich, skąd pochodzą, jak długo tam byli, czy byli na zewnątrz? Zdecydowana większość Brytyjczyków, otrzymujących zasiłek dla bezrobotnych / niezdolności do pracy, zabierających 10 dni między datami rejestracji, jest całkiem zadowolona z tego, aby nie wychodzić poza mury, ponieważ nie mieli ubezpieczenia, ani na safari, ponieważ nie mieli przeciw malarii (wyraźnie, że mozzarelle nie latają po basenach…), poza tym dostali w ostatniej chwili ofertę teletekstu na trochę słońca, mogli być wszędzie… OMG, to wszystko moja wina. Promowałem to. Ułatwiłem to.

Podczas tych wakacji doświadczyłem wielu rzeczy, które są właściwe dla turystyki (świat przyrody, niesamowity personel, radość, dawanie, dzielenie się) i większości rzeczy, które są złe (strach, kontrola, nadmierna konsumpcja, podział, nierówność) i ja nigdy nie był taki sam. Postanowiłem coś z tym zrobić, gdybym mógł. W tym momencie wiedziałem, że chcę pracować w zrównoważonej turystyce.

4 Perspektywiczny

Prowadziłem wycieczki i współpracowałem z ludźmi z różnych krajów i kultur na całym świecie. To może być trudne, ponieważ język jest czasem barierą. To może być trudne, ponieważ nasze normy mogą być różne. I może to być trudne, ponieważ niektórzy ludzie również się na tym bawią. I może to być trudne, ponieważ czasami podróżowanie jest po prostu!

Niedopuszczalne jest, aby kierowca autobusu grupy znikał godzinami ze swoją kochanką, kiedy płacił za pracę! Zabranie nas tam, gdzie nie powinniśmy iść, zamiast tam, gdzie jesteśmy, to miejsce twojego kuzyna! Nie jest OK na obiad, który został zarezerwowany i zorganizowany, aby nie był dostępny bez powodu! Błędne jest pobieranie błędów z materaca hostelu! Ale tak naprawdę, czy któraś z tych rzeczy naprawdę ma znaczenie? Naprawdę jest OK. To nie życie i śmierć. Życie naprawdę jest za krótkie, po prostu sobie z tym poradzić.

W 2006 roku podróżowałem przez Afrykę Południową. W Botswanie przyszedł kolejny moment potwierdzający / definiujący życie. To było coś i nic, nawet nie pamiętam dokładnie, gdzie i kiedy, z wyjątkiem tego, że jechałem lądową ciężarówką z grupą innych uprzywilejowanych białych ludzi Zachodu. Zabawne, choć nie tak naprawdę moje preferencje podróżowania, ponieważ zostaliśmy podglądaczami świata na zewnątrz, zinstytucjonalizowani przez autobus. Rozmawiam z miejscową damą na postoju. Pyta, ile mam lat, czy byłam mężatką, ile miałam dzieci? I zszokowany moimi odpowiedziami! W jej społeczności powinienem mieć może 5 żyjących dzieci, być może kilka razy w związku małżeńskim, aby zarazić się wirusem HIV i być martwym. Kolejny surowy moment równości obecnej rzeczywistości docierającej do domu. Nie jest niczym niezwykłym, ale w tej chwili ta perspektywa naprawdę uderzyła. Nie było mnie, bez dzieci, mieszkającego w Londynie, podróżującego po świecie przez pracę i zabawę.

A świat przyrody może przynieść ogromną perspektywę. Zaczynam pracę w turystyce, tak jak w Ski, dlatego, że kocham góry. To nie tylko świeże powietrze lub dreszczyk adrenaliny płynącej po świeżym proszku, ale nie ma nic takiego jak ogromne góry, które uświadomiłyby nam, jak naprawdę jesteśmy mali i nieistotni. Albo siła lawin (lub mórz, rzek, czy pogody…), które zabijają przyjaciół i przypominają nam, jak bezsilni jesteśmy wobec oblicza panującej Matki Natury. Leciałem nad Remarkables (Nowa Zelandia) w ostatnim helikopterze, który nie został odwołany, gdy nadciągnęła burza. Mój Boże, to była perspektywa życia.

Spędzenie czasu z przyrodą uczy nas dbać o swoje otoczenie i siebie samych jako część tego środowiska. Że jesteśmy tylko małą częścią ogromnego, połączonego, starannie wyważonego ekosystemu, w którym nasze działania wywołują reakcje. Uczy nas perspektywy zrównoważonego rozwoju. Uczy nas perspektywy niezbędnej do zmiany.

Jak powiedział w tym tygodniu Ken Burns w swoim przemówieniu do Stanford: „Odwiedźcie nasze parki narodowe, ich czysty majestat może przypominać wam o waszej nieistotności atomowej, jak zauważył jeden obserwator. Ale w nieprzeniknionych drogach natury poczujesz się większy, zainspirowany, tak jak egotysta pośród nas zmniejszy się z powodu jego samooceny. Nalegaj na bohaterów. I bądź jednym ”.

5 Wdzięczność

Mam szczęście, że mogłem doświadczyć wielu niesamowitych miejsc, które zabrały mnie w podróż, w tym obecnej rzeczywistości, równości, nierówności i perspektywy. Mam szczęście, że urodziłem się w bogatym zachodnim kraju, który dał mi czas, okazję i paszport brytyjski na takie podróże. Jestem wdzięczny za to, że jestem tym, kim jestem, że dokonałem tych życiowych wyborów, aby skorzystać z okazji, która nie przyszła bez uważnych poświęceń, ale oznaczała świat. Jestem niezmiernie wdzięczny nie tylko za usunięcie tych wspomnień, ale również za to, że nadal niosę te rzeczy w sobie, aby mnie informować i prowadzić dalej.

Ale dla wszystkich tych lekcji na temat chwili obecnej, równości i nierówności, to wciąż wszystko z perspektywy turysty. Przeważnie powinniśmy być wdzięczni za tych, którzy nas przyjmują, za ludzi i miejsca, których perspektywa inspiruje i które pozwalają nam doświadczać świata w całej jego cudownej witalności.