Jedna najlepsza porada dotycząca podróży (i życia), jaką kiedykolwiek otrzymałem

Był maj 2015 r. I właśnie wyruszyłem w podróż po świecie po studiach. Byłem podekscytowany, podniecony i szczęśliwy, tak, ale przestraszyłem się. Nie miałem pojęcia, jak wygląda moja przyszłość, i to jest porywająca myśl.

Pierwszym przystankiem mojej samotnej podróży była Perissa Beach, Santorini, Grecja, gdzie spotkałem mężczyznę, który nieświadomie zmienił moje życie jednym zdaniem.

„Podróżuję od ponad trzydziestu lat i nigdy nie zarezerwowałem wcześniej zakwaterowania”.

Wówczas nie miało to dla mnie żadnego sensu. Powiedział to mężczyzna o imieniu Dave, który był właścicielem restauracji po drugiej stronie ulicy od hostelu, w którym mieszkałem. Dave zaprosił mnie do pozostania na Santorini na niektóre nadchodzące wydarzenia i okazje, ale ubolewałem, że mam już zarezerwowany prom i zakwaterowanie na wyspie Paros, więc nie mogłem zostać w pobliżu. Następnie wywiercił mi w głowie, że ta rezerwacja wstępna i planowanie była błędem podróżnika debiutanta, ale myśl o tym, że nie wiem, gdzie położę głowę następnego wieczoru, sprawiła, że ​​chciałem zarezerwować następny lot do domu mamusi i tatusia - to był przerażający!

Przewiń do przodu niecałe dwa lata później i wreszcie mogę zrozumieć, co oznacza jego odważne oświadczenie. Powoli wdrażam jego porady dotyczące podróży, a teraz moja mantra podróżnicza brzmi: „żaden plan nie jest najlepszym planem”, ponieważ z doświadczenia wiem, że brak planu jest naprawdę najlepszym planem.

Dotyczy to zarówno podróży, jak i życia. Zrozumiałem, że plan Cię ogranicza. Weźmy na przykład ten czas, gdy podróżowałem po Labuan Bajo, Flores, Indonezja i nie miałem pojęcia, jaki będzie mój następny ruch. Mając przed sobą moją pustą przyszłość, dostałem szansę na całe życie - podróżować po archipelagu Komodo na 53-metrowym jachcie Phinsi przez tydzień za darmo. Dobrze! Z tej okazji mogłem skorzystać z dwóch powodów…

Po pierwsze, wszystkie inne osoby, które zostały wcześniej zapytane, nie mogły wyjechać, ponieważ za trzy dni mieli lot z Bali, już zarezerwowały tygodniowe zakwaterowanie na Lombok lub zarezerwowały prom na wyspy Gili.

Po drugie, nie miałem gdzie być, poza tym na statku moich marzeń.

Kiedy zdałem sobie sprawę, że w nieznanym nie ma się czego bać, nie byłem tak pochłonięty rozmyślaniem o mojej przyszłości, a z kolei otworzyłem się na niezliczone możliwości, jakie oferuje mi życie.

Uświadomiłem sobie również, że nawet gdy cenię sobie chwile tego pięknego życia, próbując zaplanować swoją przyszłość, stresując się, kiedy nadchodzi kolejna wypłata lub jak wymyślę problem, który mogę przewidzieć za 3 miesiące od teraz , zwykle żaden z nich nawet się nie aktualizuje. Zdaję sobie sprawę później (z perspektywy czasu zawsze jest 20/20, prawda?), Że po królewsku zmarnowałem swój najcenniejszy zasób, czas, martwiąc się i planując rzeczy, które nawet się nie zdarzają.

Ten facet powiedział to doskonale,

„Jestem starcem i znałem wiele problemów, ale większość z nich nigdy się nie wydarzyła” (Mark Twain)

Teraźniejszość jest teraźniejszością i cieszę się, że mam doświadczenie, pewność siebie i odwagę, aby naprawdę ją przyjąć. „Żaden plan nie jest najlepszym planem” nie polega na byciu młodym, nieodpowiedzialnym podróżnikiem - chodzi o przejęcie kontroli nad chwilą, zamiast marnowania czasu na kontrolowanie przyszłości.