Podróż do Izraela - wskazówki dotyczące wiz i bezpieczeństwa dla Indian

Moja żona, syn i ja pojechaliśmy do Izraela w kwietniu 2018 roku. 12 dni, które spędziliśmy w Izraelu, było częścią miesięcznej podróży, która zabrała nas do Egiptu, Jordanii, a następnie do Izraela i zakończyła Turcją. Dzielę się swoimi doświadczeniami związanymi z uzyskaniem izraelskiej wizy i procedurami bezpieczeństwa na wjazd i wyjazd z kraju w nadziei, że skorzystają na tym osoby z Indii planujące podróż do tego pięknego i starożytnego kraju.

Panoramiczny widok Jerozolimy

Obywatele Indii potrzebują wizy, aby odwiedzić Izrael. Złożyliśmy wniosek o wizę Izraela przez ich agenta, VFS. Pełne szczegóły podano tutaj - http://www.israelvisa-india.com/index.aspx

Formularz wniosku należy pobrać ze strony internetowej ambasady, wypełnić i przesłać do konsulatu za pośrednictwem VFS wraz z dokumentami uzupełniającymi (zwroty IT, wyciąg bankowy, bilety lotnicze, zakwaterowanie w hotelu, plan podróży, ubezpieczenie itp.). Ponieważ mieszkamy w Bangalore, a Izrael ma tutaj konsulat, VFS powiedział nam, że być może będziemy musieli stawić się na osobistą rozmowę w konsulacie.

Jednak po złożeniu dokumentów firma VFS poinformowała nas, że rozmowa nie będzie wymagana; konsulat postanowił wydać nam wizę na podstawie naszej poprzedniej historii podróży oraz ważnej wizy, którą posiadaliśmy w USA i Wielkiej Brytanii. Cały proces trwał około 4 dni od złożenia dokumentów do otrzymania naszych paszportów z wizami.

Wejście do Izraela:

Naszym planem było polecieć do Ammanu (stolicy Jordanii) z Kairu, rozejrzeć się po Jerash (północna Jordania), a następnie pojechać na południe do Petry i Wadi Rum, wrócić do Madaby (niedaleko Ammanu) i przejść do Izraela przez przejście graniczne Allenby Bridge . Po przybyciu do Ammanu nasz przewodnik powiedział nam, że skoro w sobotę (dzień szabatu) będziemy jechać do Izraela, a most Allenby zamknie się o 14.00 tego dnia, będziemy musieli być tam najpóźniej o 11 rano aby się upewnić, że się przedostaliśmy. To zmusiłoby nas do opuszczenia Wadi Rum o 6 rano rano na czterogodzinny przejazd do Allenby Bridge.

Nie chcąc się spieszyć, zmieniliśmy nasz plan. Najpierw wybraliśmy się na Madabę, potem Petrę i Wadi Rum, a następnie przeszliśmy do Izraela w Ejlacie (przejście Icchaka Rabina, najbardziej wysunięte na południe przejście do Izraela) i pojechaliśmy do Jerozolimy zabierając kolejny samochód po stronie izraelskiej na 4 godziny napęd. Przeprawa przez Ejlat jest czynna przez całą dobę.

Opuściliśmy Wadi Rum o 10 rano i dotarliśmy do Akaby (po stronie Jordanii) godzinę później. W punkcie kontroli granicznej rozładowaliśmy nasze torby z samochodu i zabraliśmy je ze sobą do kontroli paszportowej. Przeprowadzono kontrolę bezpieczeństwa typu lotniska z torbami przechodzącymi przez urządzenie rentgenowskie i stemplami paszportowymi. Nie było opłaty za wyjazd.

Następnie przeszliśmy przez sklep wolnocłowy, a następnie przez około 50 m brukowanym chodnikiem do izraelskiej strony punktu kontrolnego. Pierwsze spotkanie miało miejsce z izraelskim oficerem (karabin automatyczny przewieszony przez ramię), który przejrzał nasze paszporty i zadał mi kilka podstawowych pytań, jak długo będziemy w Izraelu i co będziemy robić. Następnie skierowano nas do kontroli bezpieczeństwa, w której torby przeszły przez urządzenie rentgenowskie i przeszliśmy przez wykrywacz metali w ramie drzwi. Każdy z nas otrzymał zieloną kartę, która prawdopodobnie oznaczała, że ​​kontrola bezpieczeństwa została zakończona.

Następnym przystankiem była kontrola paszportowa, gdy młoda dama zadała nam wszystkim trzy pytania, takie jak związek między nami, nasz plan podróży po Izraelu (chciała zobaczyć wydrukowany plan podróży z rezerwacjami hoteli) i czy mieliśmy jakichś przyjaciół w Izraelu. To była przyjemna 5–7 minutowa rozmowa, po której wzięła od nas zieloną kartę i dała nam pozwolenie na wjazd. Izrael nie stempluje wpisu w paszporcie, ale zamiast tego daje mały wydrukowany niebieski arkusz papieru o nazwie „Electronic Gate Pass”.

Kilka krajów, takich jak Liban, Syria, Iran, Irak, Sudan (i być może Pakistan, Malezja i Arabia Saudyjska) nie zezwala podróżnym z izraelskimi znaczkami na paszportach (lub jakimkolwiek dowodzie, że ktoś był już w Izraelu) na wjazd do swoich krajów. Pomaga tym osobom, które mają bezwizowy wjazd na terytorium Izraela, że ​​Izrael nie stempluje paszportu, ale zamiast tego wydaje przepustkę. Nie pomaga to jednak podróżującym z Indii, ponieważ potrzebujemy wizy, aby wjechać do kraju, a wiza izraelska jest wydrukowana w paszporcie.

Po kontroli paszportowej przeszliśmy przez urząd celny i zielony kanał. Nie zadawano tutaj pytań. Ostatnie badanie odbyło się przy bramie wyjściowej punktu kontrolnego, gdzie kolejna przyjazna dama z karabinem, ledwo w wieku dojrzewania, spojrzała na naszą przepustkę wyjściową i paszport, po czym pomachała do Izraela. Cały proces trwał około 15 minut po stronie jordańskiej i 45 minut po stronie izraelskiej. Na szczęście nie było kolejki; w tym czasie byliśmy tylko garstką podróżników. Zaplanowaliśmy wcześniej taksówkę, która zabierze nas do Jerozolimy, która kosztowała nas około 300 USD.

Przeczytałem kilka blogów, w których kilku podróżników opowiedziało horrory o swoich doświadczeniach w izraelskich punktach kontrolnych, szczególnie na przejściu w Allenby, i obawiałem się o to doświadczenie. W rzeczywistości było to łatwiejsze i o wiele bardziej przyjazne spotkanie w porównaniu z amerykańską imigracją na niektórych lotniskach w USA. Być może pomogła wiza; zgaduję, że osoby z krajów bezwizowych są bardziej kwestionowane. Trzeba tylko przyzwyczaić się do tego, że 18-latkowie swobodnie strzelają z karabinów automatycznych.

Podróżowanie po Izraelu:

Wynajęliśmy prywatny minivan z kierowcą (palestyńskim chrześcijaninem) i przewodnikiem do zwiedzania Izraela. Nasza trasa zabrała nas do wielu miejsc, w tym do niektórych miast na Zachodnim Brzegu, takich jak Betlejem, Hebron i Jerycho. Poradzono nam nosić przy sobie paszporty za każdym razem, gdy odwiedzaliśmy miasto na Zachodnim Brzegu. Bezpieczeństwo w tych miastach jest wysokie, ponieważ wojsko izraelskie pilnuje punktów wejścia / wyjścia. Jednak nigdy nie było okazji (z wyjątkiem jednego), kiedy poproszono nas o okazanie paszportów, ponieważ przewodnik w samochodzie pokazał swój identyfikator Ministerstwa Turystyki. To była jedna okazja, kiedy jechaliśmy na północ przez obszar Zachodniego Brzegu i przy wyjeździe do Izraela nasz samochód został zatrzymany i wszyscy zostali poproszeni o okazanie paszportu. Należy powtórzyć, że w żadnym momencie nie czuje się niebezpieczny lub zagrożony. Obecność w zakresie bezpieczeństwa jest w rzeczywistości dość uspokajająca.

Izraelski pracownik ochrony w punkcie kontrolnym na Zachodnim Brzegu

Opuszczając Izrael:

Wyjście przez lotnisko Ben-Guriona było bardziej stresujące. Ostrzeżono nas o wysokim poziomie bezpieczeństwa i dlatego planowaliśmy dotrzeć na lotnisko cztery godziny przed wylotem.

Punkt kontroli bezpieczeństwa znajduje się około kilometra przed lotniskiem. Wszystkie samochody przechodzą przez tę barierę bezpieczeństwa. Przy barierze kierowca pokazał swoją legitymację, pokazaliśmy nasze paszporty i zapytano mnie, jak przybyliśmy do Izraela, co zrobiliśmy, jeśli spotkaliśmy kogokolwiek i nasze miejsce docelowe. Odpowiedziałem merytorycznie. Nasz kierowca został poproszony o odsunięcie się na bok. Kilku funkcjonariuszy ochrony ze zwykłymi pistoletami zbliżyło się do naszego samochodu i uprzejmie poprosiło nas, abyśmy zebrali się na dalsze przesłuchanie, a także przynieśli wszystkie nasze torby do pokoju na badanie rentgenowskie.

Zanim zdążyliśmy to zrobić, pojawił się inny oficer, prawdopodobnie ich przełożony, i poprosił nas, abyśmy czekali, a następnie trzech ochroniarzy przeprowadziło ożywioną dyskusję. Idąc po ich gestach, stwierdziłem, że przełożony chciał nas puścić, ale pierwszy facet chciał nas zapytać. Wreszcie osiągnęli kompromis. Tylko mój syn (on jest dorosły) został poproszony o zabranie swojej walizki do pokoju. Nie prześwietlili jego walizki; sprawdzono tylko jego torebkę i zapytano go, czy nosi przy sobie broń czy narkotyki. Po negatywnej odpowiedzi zwrócono nam paszporty i poproszono nas o przejście dalej. W międzyczasie sprawdzono tożsamość naszego kierowcy i zadano mu kilka pytań. Później powiedział mi, że gdyby był Izraelczykiem, nasz samochód mógłby nie zostać oznaczony. Choć może się to wydawać nieprzyjemne, izraelskie bezpieczeństwo profiluje ludzi rasowo i religijnie. Posiadanie muzułmańskiego / arabskiego nazwiska lub paszportu z kraju arabskiego / muzułmańskiego doprowadziłoby do o wiele bardziej intensywnego przesłuchania, tak jak gdyby ktoś podróżował El Al (izraelską linią lotniczą; my podróżowaliśmy liniami Turkish Airlines).

Po dotarciu na lotnisko odprawiliśmy nasze bagaże i przystąpiliśmy do ochrony. To było chaotyczne. Jako święto państwowe działały tylko dwie linie bezpieczeństwa. Sprawdzenie bezpieczeństwa zajęło nam ponad pół godziny, a potem była długa kolejka do kontroli paszportowej. Był tylko jeden licznik paszportów zagranicznych, dwa dla obywateli Izraela i kilka maszyn do paszportów biometrycznych. W końcu po około 45 minutach dotarliśmy do szczytu kolejki i zamiast pieczęci wyjściowej w paszporcie podano różową kartę wyjścia.

Chociaż dotarliśmy do pierwszej bariery bezpieczeństwa o 10 rano na lot o godzinie 15.15, ledwo mieliśmy dwadzieścia minut na ukończenie lunchu z kanapkami przed wejściem na pokład o 13:30. Wydostanie się z kraju było znacznie trudniejsze niż wejście do niego!

Ogólnie rzecz biorąc, nasz pobyt w Izraelu był bardzo przyjemny. Obecność bezpieczeństwa w Jerozolimie i na Zachodnim Brzegu może początkowo zastraszać, ale można się do tego przyzwyczaić. W izraelskich miastach Tel Awiw i Hajfa nie ma prawie żadnej widocznej obecności bezpieczeństwa. Wielu młodych Izraelczyków, zwłaszcza ochroniarzy, podróżowało do Indii i zwykle rozmawia o swoich wizytach w Goa, Ladakhu lub Himachal Pradesh. Miło jest być Hindusem w Izraelu; jesteśmy traktowani jak przyjaciele przez wszystkie strony.