Dlaczego zdecydowałem się spędzić ostatni semestr w College Bezdomny

Jak zbudowałem styl życia, nie żyjąc nigdzie

Zaczęło się od takiej myśli: Mój czynsz w Nowym Jorku jest sześć razy droższy niż czynsz na Tajwanie, ale czy jestem sześciokrotnie bardziej zadowolony z życia w Nowym Jorku niż na Tajwanie? Nie, nie, nie byłem. Tak, Nowy Jork jest ekscytujący, ale Bangkok, Buenos Aires i Berlin zapewniają dreszczyk kosmopolitycznego miasta za ułamek kosztów. Byłem też znudzony. Nudziłem się moim mieszkaniem. Nudzę się podróżą. Doświadczenie Nowego Jorku stawało się dla mnie przestarzałe, ale wciąż byłem w szkole, więc nie mogłem jeszcze opuścić miasta. Wszystko, co mogłem zrobić, to wyprowadzić się.

Znalazłem pokój w Jersey City, w którym zapłaciłem tylko jedną piątą czynszu na Manhattanie. Nie, trzymaj się. Powiem ci kwotę w dolarach. 320 USD. To był mój miesięczny czynsz. Jeśli nie mieszkasz w Nowym Jorku, być może brzmi to normalnie. Jeśli mieszkasz w Nowym Jorku, po prostu wypadłeś z krzesła. Podobny apartament na Manhattanie kosztowałby około 1900 USD. Jak miejsce po drugiej stronie rzeki od West Village może być o wiele tańsze? Nie jestem pewien, ale podejrzewam, że dzieje się tak, ponieważ francuskie drzwi oddzielające mój pokój od mojego współlokatora pozwalały mu zajrzeć do mojego pokoju przez cały czas. Czułem się, jakbym mieszkał w misce z rybami. Byłem zawsze na widoku.

W ciągu miesiąca zacząłem czuć się samotny. Wszyscy, których kochałem, byli po drugiej stronie rzeki. Poradziłem sobie, nie wracając do domu. Mój proces myślowy brzmiał: ledwie płacę za to mieszkanie, więc prawie nie muszę z niego korzystać. Często zatrzymywałem się w domach przyjaciół w mieście, wracając do domu tylko raz lub dwa razy w tygodniu, aby zrobić pranie.

W końcu nie mogłem w ogóle zawracać sobie głowy powrotem do domu. Schowałem swoje rzeczy do szaf i szafek przyjaciół. Trzymałem szczoteczkę do zębów w pięciu różnych mieszkaniach. Wprowadzałem się ze wszystkimi, a oni nie mieli nic przeciwko. Pewna przyjaciółka dała mi nawet klucze do jej domu jako prezent świąteczny. Nagle nie miałem odpowiedzi, kiedy ludzie pytali: „gdzie mieszkasz?”

Zacząłem także kolonizować puste szafki w centrum studenckim NYU. Jedna szafka stała się moją spiżarnią, inna stała się szufladą na skarpety, a inna półką na książki. W szczytowym momencie moje lenno rozłożyło jedenaście szafek. Ogoliłem się i umyłem zęby w męskiej toalecie i codziennie kąpałem się na siłowni.

Nie chciałem narzucać zbyt wiele moim znajomym, więc czasami surfowałem na kanapie w domach nieznajomych. Couchsurfing to strona internetowa podobna do AirBnb, tyle że działa w dobrej woli - nie w pieniądzach. Wiem, co myślisz: Kto pozwoliłby nieznajomemu, jak ja, wejść do ich domu za darmo? Tylko niektóre z najciekawszych osób w Nowym Jorku. Zalety surfowania na kanapie i sposób, w jaki łączą ludzi, mogą być przedmiotem innego artykułu, ale wystarczy powiedzieć, że spotkałem niektórych z moich ulubionych ludzi w Nowym Jorku poprzez osobliwe spotkania, które wyłoniły się z tej platformy.

Ten okres życia nigdzie nie oznaczał najszczęśliwszego rozdziału mojego czasu w Nowym Jorku. Moja nowa sytuacja życiowa oczyściła monotonię z mojego codziennego życia. Nie miałem już rutyny. Poprzednie trzy lata w Nowym Jorku naznaczone były częstymi atakami samotności, ale nagle ciężar niezależnego życia zniknął. Uwielbiam godziny spędzone na oglądaniu z Samem „Broad City”, gotowaniu samorodków z kurczaka z Andrem i praniu z Albertem. Takie małe, intymne chwile wyrosły ze stylu życia zbudowanego wokół ludzi.

Zamożność może być izolująca. Musiałem opuścić wygodę mojego studia East Village, żeby tyle się nauczyć. Jestem wdzięczny za wszystkich ludzi, którzy przeprowadzili mnie przez ostatni semestr w Nowym Jorku i mam nadzieję, że pewnego dnia pozwolą mi zrobić to samo za nich. Szukam przyszłości, która jest współzależna. Nie wiem jak to będzie wyglądać, ale wiem dokładnie jak to będzie.