Świadomość to piękna rzecz

Po ponownym opublikowaniu w zeszłym tygodniu mojego pierwszego wpisu na blogu o wypaleniu się i rozpoczęciu pit stopu, udostępniam następny wpis z moich prywatnych czasopism. Ten jest od samego początku moich ponad 12 miesięcy w drodze, całkowicie odrywając się od mojego życia zawodowego i kariery.

Jednym z moich żalów z mojego życia w Nowym Jorku było to, że pracując i żyjąc w tak szalonym tempie, rzadko zwracałem uwagę na chwile przede mną. Będę albo ciągle zajmować się czymś, co trzeba zrobić, albo dokuczliwym uczuciem, że jest coś jeszcze, co powinienem zrobić. Rzadko chodzę dłużej niż kilka minut bez zerknięcia na iPhone'a, odświeżenia skrzynki odbiorczej i przypomnienia sobie wszystkich rzeczy, które mnie stresowały. Zawsze wydawało mi się, że jestem „gdzieś indziej” i boli mnie myślenie o wszystkich chwilach i związkach, z powodu których przez to straciłem.

Moje dni robocze byłyby zatłoczone i prawie każdej nocy po wyjściu z biura zarezerwowałbym napoje, kolacje i / lub inne spotkania. Weekendy były mieszanką wielkich nocy na zewnątrz i letargicznych dni odpoczynku, w których starałem się dopasować do ćwiczeń w małym oknie między leżeniem na kacu na kanapie i przygotowywaniem się do wyjścia. Przez cały czas byłbym przyklejony do mojego iPhone'a, starając się nie dopuścić, aby nieprzeczytane wiadomości e-mail i wiadomości gromadziły się zbyt wiele, bezmyślnie przewijając kanały społecznościowe. Rzadko miałabym czas dla siebie, choć zastanawiając się nad plecami, ci, którzy spędzili ze mną swój czas, z pewnością nie poświęcili mi całej uwagi. Utknąłem w sposobie życia, który czasami był zdecydowanie przyjemny, ale nigdy nie dał mi szansy, aby rozplątać umysł i docenić ten moment.

OBSERWUJ MNIE NA INSTAGRAMIE

Po tym, jak w Wielkiej Brytanii wszystko się rozpadło, poczułem się jeszcze bardziej jak skorupa mojego dawnego ja. Po sfinalizowaniu mojego wyjścia zarezerwowałem lot do Seattle na ślub przyjaciela, więc odbyłem długą podróż, mając nadzieję, że pomoże mi to wyrwać się z melancholii. Nadal nie byłem zdecydowany zostawić wszystkiego za sobą, ale pomyślałem, że przetestuję wody, podróżując samotnie do Petaluma w Kalifornii, aby odwiedzić moich rodziców. To była moja pierwsza prawdziwa próba oderwania się, więc chciałem wejść do środka. Kupiłem tani namiot i śpiwór, wypożyczyłem samochód i pojechałem na południe na niesławną drogę międzystanową 5. Kolejne dni spędziłem, jeżdżąc jednymi z najbardziej piękny krajobraz na wsi, wędrówki, czytanie i biwak pod gwiazdami. Kilka dni przed podróżą moja mentalna mgła zaczęła się oczyszczać, nawet jeśli tylko na kilka chwil.

Byłem na krótkiej wędrówce przez Stout Grove w parku stanowym sekwoi Jedidiaha Smitha. Stout Grove to szczególne miejsce, ponieważ z powodu corocznych powodzi jest to jedno z niewielu miejsc, w których można zobaczyć masywne sekwoje bez nadmiernego zarośli. Pogoda była idealna, a kolosalne drzewa wznosiły się z ziemi z niewiarygodną rozległością i gęstością, ale wciąż chodziłem po lesie niespokojnie, a mój umysł wirował; Jak długo zajmie dotarcie stąd do Crescent City? Jak mam radzić sobie z podatkami w tym roku, jeśli podróżuję? Co powinienem spakować?

Stout Grove

Potem, idąc dalej przez zaciemniony las, nagle zatrzymałem się, ślady mrowienia wypełniły mi plecy i wszystkie inne myśli zniknęły. Spojrzałem na te magiczne starożytne olbrzymy, które przetrwały o wiele bardziej niż kiedykolwiek miałem lub wolę i całkowicie mnie ogarnęły poczucie obecności i bezruchu. Po raz pierwszy w podróży usłyszałem śpiew ptaków, słyszałem bzyczenie owadów, słyszałem rzekę w oddali i słyszałem wiatr wiejący z liści. Podniosłem wzrok i zobaczyłem smugi światła kwitnące z gęstych drzew, wyłaniające się z jasnego słońca. Kiedy stałem tam z podziwem, poczułem, jak łzy spływają mi po policzkach, uznając, że w końcu byłem spokojny. Wyrwałem się z splątanego bałaganu, który był moim mózgiem, po prostu przyjmując otaczające mnie piękno. Ten moment był krótkotrwały i szybko wróciłem do mentalnego odejścia, ale gdy zastanowiłem się nad tym momentem później, zdałem sobie sprawę, że to była świadomość; coś, co stało się tak obce.

JAK STOP PIT NA FACEBOOKU

Wciąż próbuję obalić własną interpretację świadomości i dowiedzieć się, w jaki sposób mogę osiągnąć więcej w moim życiu. Świadomość wydaje mi się ewoluować, ale ponieważ poświęciłem temu więcej uwagi, chwile stały się coraz częstsze. Próbuję zwrócić uwagę na moje otoczenie; dźwięki, zapachy i mniejsze detale. Jeśli mój umysł jest zbyt zajęty, staram się zrobić krok do tyłu i po prostu obserwować otoczenie. Staram się czuć słońce na mojej skórze, słyszeć muzykę śpiewającą z kawiarni, zauważać odbicia i cienie wokół mnie, które pomagają uziemić mnie, choć tylko na kilka sekund. Jeśli mogę przynieść tę perspektywę i poćwiczyć ze mną, gdziekolwiek teraz wyląduję, będę dla niej lepszym człowiekiem, dla siebie i, mam nadzieję, ludzi wokół mnie.

Świadomość to piękna rzecz.

OBSERWUJ MNIE NA INSTAGRAMIE

JAK STOP PIT NA FACEBOOKU