Desert Tastes Best Cold - Część pierwsza

„Opowieść o przyjaźni, wierze i odwadze czterech przyjaciół…” przeczytała tylną okładkę książki Czterej patrioci, którą kupiłem w Haridwar, by zabić trochę czasu. Ograniczając się do bocznej górnej części Sant Kabir Dham Express w Mumbaju, skończyłem tę książkę w około 6 godzin, co jest osobistym rekordem na dwustronicową książkę. Pozostali trzej przespali się, jeden z nich próbował walczyć z nielegalnymi pasażerami „Proszę dostosować”, nawet na górnym nabrzeżu. Ta podróż z plecakiem do północno-zachodnich zakątków Indii była naprawdę naszą historią - naszą historią przyjaźni, wiary i odwagi.

_ _ _

Międzygraniczny terminal autobusowy Chandigarh

Około piątej trzydzieści rano dobrze wyglądający dżentelmen podszedł do nas i zaproponował nam przejazd samochodem do Shimli. Właśnie byliśmy zmuszeni do drastycznej zmiany planów. W Manali padało dość mocno, więc nie mieliśmy innego wyjścia, jak dotrzeć do Spiti przez Kinnaur. To było błogosławieństwo w przebraniu, ale wtedy zdamy sobie z tego sprawę. Popijając moją masala chai, próbowałem uleczyć umierające gardło. Zepsuło się to do tego stopnia, że ​​nie mogłem mówić, dopóki nie przyłożyłem dwóch palców do jabłka Adama. Wiele czynników wpłynęło na ten stan i był to wykres wykładniczy, jeśli trzeba go narysować. Ostatnim wzrostem na wykresie był kurczak maślany i naan, a szefowie kuchni Pal Dhaba byli szczególnie hojni z masłem. Walczyłem z głosem, a lejce prowadzące rozmowę z przewodnikami i towarzyszącymi pasażerami zostały przekazane Pranavowi. Zanotowałem w pamięci wszystkich ludzi wokół mnie. Czteroosobowa rodzina, prawdopodobnie pochodząca z Kinnaur, młody, długowłosy facet ze swoją niebieskoowłosą dziewczyną (lub siostrą, którą mam powiedzieć!), Stara para mówiąca w języku Hanyanvi to wybitni bohaterowie, którzy odtąd dzielili z nami oczekiwania za dziesięć czwarta rano.

Autobus o 4:30 nigdy nie przyjechał, a my wciąż czekaliśmy pod tablicą z napisem „Reckong Peo” i wtedy przyszedł do nas dżentelmen. Początkowo odmówiliśmy, ale po wewnętrznej rozmowie zgodziliśmy się pójść z nim. Pranav podbiegł do niego i zapytał, czy oferta nadal się sprawdza. Kilka minut później szliśmy w kierunku jego sedana. Wyglądał jak wesoły facet. Cała nasza czwórka podporządkowała się „wytycznym” naszych rodziców na wycieczkę: „nie idź z nieznajomymi”, „nie jedz tego, co dają ci nieznajomi”, będąc najlepszymi instrukcjami. Ale to była wycieczka z plecakiem na studiach, prawda? Dotarliśmy do Shimli bezpiecznie i zdrowo, a pan Massey zrzucił nas około półtora kilometra z międzystanowego dworca autobusowego. Poszliśmy w kierunku dworca autobusowego, robiąc wiele postojów, aby sfotografować krajobrazy kolorowych domów w miasteczku Nowa Shimla, położonych w sosnowej pokrywie himalajskich stoków. Dowiedziawszy się o ostatnim autobusie do Reckong Peo, który odjeżdża w ciągu następnych pięciu minut, pospiesznie pojechaliśmy piętro wyżej, od którego odjeżdżają autobusy. Ciężkie plecaki były wypchane w bagażniku autobusu, a ja wsiadłem do autobusu, a Chinmay, Mayuresh i Pranav poszli odebrać ważny telefon od Pana Natury. Wsiadłem do autobusu i zobaczyłem wszystkie postacie od rana. Byłem przekonany, że zbliżająca się dziesięciogodzinna podróż autobusem do Peo będzie świetną zabawą.

Wysoki autobus ruszył w kierunku Peo iw ciągu godziny nasz dżentelmen Haryanvi wypuścił pierwszy z wielu strumieni „kwaśnego rozładowania żywności”. Odwróciłem się, by spojrzeć na źródło regurgitacji, i zobaczyłem, że Chinmay błyska swoim charakterystycznym uśmiechem, a Mayuresh nie obchodzi tego, co się dzieje, jak zawsze, prawie kiedy facet siedzący przed nami zaczął grać w Rashke Qamar na swoim głośnik i odwróciłem się w prawo, aby uśmiechnąć się do Pranava i pomyślałem sobie: „To będzie raczej zabawna podróż”.

Pozdrawiam Naprawdę pożera lassi w towarzystwie wzgórz Kinnauri.